Poradnik
Film klienta a decyzja zakupowa
Gwiazdki mieszczą się w jednym rzucie oka. Film zabiera więcej uwagi, bo widać produkt albo twarz i słychać konkret. Zaply nie obiecuje procentu wzrostu. Daje plik, który możesz położyć przy cenie, w rolce albo w reklamie, w zakresie zgody klienta.
.
Gwiazdka, zdjęcie i film
Gwiazdki da się przeczytać w sekundę. Mówią, że ktoś wystawił ocenę, i nic ponadto. Tekst mieści jedno zdanie o produkcie albo o wizycie. Zdjęcie pokazuje rzecz albo miejsce i milczy. Film składa twarz albo sam produkt, głos i konkret w jednym ujęciu, więc da się go położyć tam, gdzie klient podejmuje decyzję, nie tylko w stopce strony.
Zaply nie mierzy i nie obiecuje procentu wzrostu sprzedaży. Daje plik, który możesz położyć obok ceny, w rolce albo w reklamie, jeśli zgoda na to pozwala. Sam format nie sprzedaje. Liczy się to, czy nagranie jest z prawdziwego zamówienia albo wizyty, czy zakres zgody obejmuje miejsce, w którym je kładziesz, i czy w ogóle jest widoczne w momencie decyzji.
Co film niesie, a czego nie niesie ocena
W dwudziestu sekundach klient zdąży powiedzieć, co kupił albo z jakiej usługi skorzystał, i dodać jeden szczegół: rozmiar płaszcza, czas wizyty u fryzjera, godzinę śniadania, stan łańcucha przy odbiorze roweru. Tego nie widać w pięciu gwiazdkach. Widać to też słabo w zdjęciu packshotu, które wygląda tak samo u każdego sprzedawcy.
Film nie zastępuje opisu, cennika ani dostępności. Kto szuka rozmiaru albo godziny otwarcia, i tak czyta tekst. Nagranie stoi obok tej informacji, nie zamiast niej.
Trzy miejsca decyzji
Ten sam plik, po montażu, ma trzy kadry: 9:16, 16:9 i 4:5. Każdy pasuje do innego miejsca. Nie musisz kręcić trzech sesji. Musisz zaakceptować nagranie i uszanować zakres, który klient wybrał przed kamerą.
Karta produktu albo strona usługi
Na karcie sklepu film stoi przy cenie. Klient, który już jest na stronie, widzi osobę albo sam produkt i słyszy, co było w paczce albo jak wyglądała porcja. Na stronie restauracji, salonu, warsztatu albo hotelu ten sam układ działa obok menu albo cennika.
Podpis pod filmem ma mówić, że to jedno nagranie klienta, nie komplet opinii o produkcie albo o lokalu. Wybrany zestaw nie jest pełną listą. Obok mogą zostać opinie tekstowe, których Zaply nie zbiera i nie ukrywa.
Lniana poszewka, 89 zł. Obok ceny jest plik 16:9. Napis na filmie: „Zamówiłam lnianą poszewkę. W paczce była jedna poszewka i metka.” Pod odtwarzaczem jest zdanie: „Jedno nagranie klienta. To nie jest pełna lista opinii o tym produkcie.”
Rolka
9:16 idzie do Reels, Shorts i TikToka. Dociera do osób, które jeszcze nie otworzyły strony. Napisy są na filmie, więc da się go oglądać bez dźwięku. Logo i krótka plansza z nazwą firmy zamykają kadr, gdy są w profilu.
Rolka mieści się także w zgodzie „tylko social media”. Nie potrzebujesz do niej zakresu reklam. Przed publikacją z panelu na Facebooka albo Instagrama widać zapisany zakres. Jeśli zakres jest sam social, nie dokładaj tego pliku do płatnego zestawu.
Reklama
4:5 albo 9:16 może wejść w reklamę Meta, gdy klient wybrał zakres obejmujący reklamy i gdy sam zaakceptujesz nagranie. Plik zastępuje stock tylko w tym zakresie. Sam oceniasz, czy dana publikacja jest reklamą. Pasek „Materiał reklamowy” przez pierwsze 3 sekundy da się zostawić włączony. Nie zastępuje on informacji, że klient dostał kod za licencję.
Zgoda ograniczonego socialu kończy się na rolkach i na kanałach społecznościowych. Kampanii za nią nie odpalisz. Wizytówkę w Mapach Google i galerię na portalu rezerwacji uzupełniasz sam, pobranym plikiem. Zaply tam nie publikuje.
Ten sam klip w trzech miejscach
Weź nagranie ze sklepu stacjonarnego: klientka mówi, że kupiła płaszcz w rozmiarze M i przymierzyła go przy kasie. Po montażu masz trzy pliki. 16:9 kładziesz na stronie sklepu przy kategorii płaszczy. 9:16 idzie do rolki w tygodniu, w którym płaszcz jest na witrynie. 4:5 zostaje w panelu, bo zgoda jest tylko na social i reklamy z tego pliku nie ruszysz.
Drugi przykład, restauracja. Gość mówi, że zamówił rosół i schabowego i że na stół weszło po dwudziestu minutach. 9:16 może iść do rolki w piątek, gdy lokal i tak publikuje menu weekendu. 16:9 stoi na stronie obok karty dań. Do Map Google wgrywasz plik sam, jeśli chcesz mieć wideo na wizytówce. Nie podpisujesz go jako wszystkich opinii o kolacji.
Czego format nie gwarantuje
Dłuższy kontakt z twarzą albo z głosem nie jest dowodem, że kasa urośnie. Nagranie może być krytyczne. Może być nudne. Może pokazać kolejkę, krótką grzywkę albo łańcuch, który po naprawie dalej hałasuje. Taki plik nadal jest materiałem, za który należy się kod, jeśli nagroda jest ustawiona jako licencja, nie jako premia za ton.
Nie obiecuj w ogłoszeniu rekrutacyjnym dla klientów, że „film zwiększy sprzedaż o konkretną liczbę”. Tej liczby Zaply nie podaje, bo jej nie mierzy. Mierzysz ją sam, jeśli w ogóle, na własnych danych sklepu, poza tym narzędziem.
Jak nie zepsuć zaufania przy decyzji
Klient przy cenie ma widzieć, że film jest jednym nagraniem, nie werdyktem całej klienteli. Nie wycinaj z montażu zdania, które zmienia sens, i nie dokładaj napisu, którego klient nie powiedział. Napisy biorą się z mowy na nagraniu. Pauzy wypadają. Treść zostaje.
Jeśli publikujesz trzy pochlebne ujęcia i w panelu leży czwarte, technicznie dobre i krytyczne, nie pisz na stronie „oto opinie naszych klientów” tak, jakby innych nie było. Możesz nie publikować. Nie możesz udawać kompletu.
Koszt pliku, nie koszt obietnicy
Płacisz za montaż, nie za wynik kampanii. Jedno wygenerowanie to jeden montaż. Start to 3, bez karty. Dalej pakiet 20 za 99 zł albo 50 za 199 zł, ważne 6 miesięcy od płatności. Niewykorzystane wygenerowania z planu płatnego nie znikają z końcem miesiąca. Czas sam w sobie nie uruchamia kolejnej płatności.
Zanim kupisz pakiet, połóż jedno darmowe wygenerowanie na karcie albo w rolce i zobacz, czy w ogóle masz gdzie ten plik pokazać. Narzędzie nie naprawi strony, na której przy cenie nie ma miejsca na wideo.
Firma bez sklepu internetowego
Warsztat rowerowy nie ma karty produktu. Ma stronę z cennikiem i wizytówkę w Mapach Google. Klient przy odbiorze mówi, co oddał i co dostał z powrotem. Po akceptacji plik 16:9 stoi na stronie obok pozycji „przerzutka”. Plik 9:16 idzie do rolki w tygodniu, w którym i tak pokazujecie rowery z naprawy. Do Map wgrywasz plik sam. Zaply tej wizytówki nie obsługuje. Pod filmem na stronie jest jedno zdanie: to nagranie z odbioru, nie lista wszystkich zleceń.
Hotel bez sklepu z voucherami robi to samo przy wymeldowaniu. Gość mówi, ile nocy spał i w jakich godzinach było śniadanie. 16:9 ląduje obok opisu pokoju. Rolka idzie w niedzielę, gdy i tak publikujecie wolne terminy. Na Booking film wgrywasz sam, jeśli ekstranet przyjmuje wideo. Nie podpisujesz go jako oceny wszystkich gości z tygodnia.
W obu przypadkach kod wychodzi za licencję, także gdy filmu nie pokażesz. Krytyczne nagranie, na przykład o śniadaniu, które skończyło się przed 8:00, zostaje w panelu. Nie dopisujesz na stronie, że opublikowane ujęcia są pełnym zestawem. Decyzja zakupowa, którą ten film może wesprzeć, to wybór warsztatu albo obiektu przez kogoś, kto jeszcze tam nie był. Nie da się z samego kadru wyliczyć, ilu z tych osób przyjdzie.
Nagranie z odbioru roweru, kwiecień. Klient mówi, co zostało zrobione. To jedno nagranie, nie pełna lista opinii o warsztacie.